Chcesz własną broń? Jak zdobyć pozwolenie na broń w Polsce krok po kroku.

Jeżeli po kilku wizytach na strzelnicy zaczynasz myśleć, że fajnie byłoby mieć własną broń, mam dla Ciebie dobrą wiadomość.

Zdobycie pozwolenia na broń w Polsce nie jest tak skomplikowane, jak może się wydawać i jak opowiadają osoby, które broni nie mają!

Cała procedura jest zwykle prostsza i tańsza niż zdobycie prawa jazdy. Nie potrzebujesz dziesiątek godzin jazdy, instruktora siedzącego obok przez kilka tygodni ani samochodu na własność, żeby w ogóle zacząć.

Pokażę Ci prostą drogę od pierwszej decyzji aż do momentu, kiedy odbierzesz pozwolenie i będziesz mógł legalnie kupić własną broń.

Najpierw zobaczmy, dokąd właściwie zmierzasz, czyli poznajmy ścieżkę pozwolenia na broń

W najpopularniejszym dla początkującego wariancie sportowo-kolekcjonerskim droga wygląda mniej więcej tak:

Zapisanie się do klubu → sekcja sportowa → nauka teorii → szkolenie na patent → egzamin na patent → patent PZSS → licencja zawodnicza → badania → wniosek do WPA → decyzja Policji → promesy → zakup broni

Brzmi trochę jak długa lista, ale spokojnie. Każdy z tych kroków jest dość prosty. Problemem nie jest zwykle trudność poszczególnych etapów, tylko to, że trzeba przejść je wszystkie po kolei. I że każdy z nich wiąże się z czekaniem.

No ale ile to potrwa? Jak szybko dostanę pozwolenie na broń?

Teoretyczne minimum to około dwóch miesięcy, ale w praktyce warto założyć sobie kilka miesięcy zapasu.

Dużo zależy od tego, jak szybko przygotujesz się do egzaminu, kiedy będzie dostępny dogodny termin, jak szybko otrzymasz patent i licencję oraz jak długo będzie trwało postępowanie w Twoim WPA.

Nie ma więc sensu planować tego w stylu „za sześć tygodni kupuję Glocka”, bo gdzieś widziałeś reklamę, że pozwolenie można zdobyć w 30 dni.

Da się przejść procedurę szybko, ale nie wszystko zależy od Ciebie. W procesie jest sporo biurokracji i ciągłego czekania. Owszem, są określone terminy, ale mimo to lepiej potraktować około pół roku jako bardzo rozsądny termin na przejście całej procedury i zakup pierwszej broni.

Jeżeli zrobisz wszystko sprawnie, może być szybciej. Jeżeli coś się przesunie, nie będziesz się zastanawiał, dlaczego po trzech miesiącach nadal czekasz na kolejny papier.

Ile to wszystko kosztuje?

Na pierwszy rzut oka wygląda to na sporą liczbę opłat, ale po rozłożeniu na etapy przestaje być takie straszne i obciążające budżet domowy.

W przypadku drogi sportowo-kolekcjonerskiej trzeba obecnie liczyć mniej więcej:

  • 300 zł – członkostwo i wejście na ścieżkę sportową w najtańszym do tego celu Braterstwie
  • około 100 zł – badanie potrzebne do patentu
  • 400 zł – egzamin na patent
  • 70 zł – licencja PZSS
  • około 400 zł – badania do pozwolenia
  • 494 zł – opłaty związane z wnioskami o pozwolenia i dopuszczenie

Daje to około 1764 zł na start w 2026 roku.

Do tego dochodzą oczywiście koszty treningu i amunicji. Jeżeli potraktujesz je jako element normalnego strzelania, a nie wyłącznie „opłatę za pozwolenie”, całość nadal pozostaje całkiem rozsądna i spokojnie można przyjąć, że zamkniesz się w okolicach 2 tysięcy złotych przed zakupem własnego sprzętu.

A ile kosztuje później samo utrzymanie?

Tutaj pojawia się ważna rzecz. Pozwolenie sportowe wiąże się z koniecznością utrzymywania aktywności sportowej.

W Braterstwie koszt członkostwa, wymaganych startów i licencji to około 210 zł rocznie. Do tego warto doliczyć amunicję. Przy naszym orientacyjnym założeniu około 90 zł daje to około 300 zł rocznie.

To oczywiście kwota orientacyjna, bo ceny amunicji i poszczególnych opłat mogą się zmieniać.

I tak wychodzi to mniej więcej tyle, ile potrafi kosztować jedna lepsza kolacja. Tylko tutaj zamiast pełnego brzucha masz na rok spokój i szafę zakupionej broni.

Tylko zapomniałem o pewnych drobiazgach…

Oczywiście trochę tutaj oszukuję. Samo pozwolenie to jedno, a posiadanie broni to już zupełnie inna bajka.

Jest jeszcze szafa, broń, amunicja i tak zwany szpej, czyli cała reszta rzeczy, które człowiek zaczyna kupować, kiedy już odkryje, że do broni można dokupić jeszcze bardzo dużo innych rzeczy. 😉

Przykładowo sensowna szafa na broń to koszt około 2-3 tysięcy złotych, pierwsza broń to przeciętnie około 3 tysięcy złotych, a jeżeli nie chcesz tylko patrzeć na swoją broń, to spokojnie wydasz ponad 500 zł rocznie na amunicję.

Co do szpeju, tutaj koszty są już przeróżne. Pasy, kabury, ubranie, pokrowce, apteczka, dodatkowe magazynki i oczywiście optyka pokazują, że sky is the limit.

Tyle że realnie żadna z tych rzeczy nie jest Ci niezbędna do samego korzystania z broni. To dodatki. No może oprócz kabury, jeśli chcesz bezpiecznie nosić broń. 😊

Sportowe, kolekcjonerskie czy sportowo-kolekcjonerskie? Co polecamy w Guns N’ Stories?

No właśnie. Nosić broń, czyli mieć przy sobie np. załadowany pistolet.

To jedna z najważniejszych różnic, które warto zrozumieć już na początku. W przypadku pozwolenia sportowego broń posiadana w tym celu może być noszona. Natomiast broń posiadana na podstawie celu kolekcjonerskiego nie może być noszona bez zgody właściwego organu Policji.

Czyli jeżeli chcesz mieć broń przede wszystkim do strzelania i zależy Ci również na możliwości jej legalnego noszenia, cel sportowy daje Ci tutaj możliwości, których sam cel kolekcjonerski nie daje.

I nie kombinuj. Noszenie broni kolekcjonerskiej bez odpowiedniej zgody to nie jest „sprytny sposób na obejście przepisów”. Jeżeli ktoś mówi Ci „przecież nikt tego nie sprawdzi”, to nie jest dobra porada prawna i ryzykujesz utratą pozwolenia!

To co w takim razie wybrać?

W uproszczeniu na początku musisz zdecydować, na jakiej podstawie chcesz posiadać broń.

Jeżeli chcesz po prostu mieć własną broń, jeździć z nią na strzelnicę i jednocześnie mieć możliwość legalnego noszenia broni sportowej, masz ścieżkę sportową. Jeżeli natomiast chcesz przede wszystkim kolekcjonować broń i interesuje Cię znacznie szerszy zakres konstrukcji, wtedy zaczyna mieć sens pełne pozwolenie kolekcjonerskie.

A jeżeli pytasz mnie, co zrobiłbym na Twoim miejscu?

Poszedłbym w pozwolenie sportowe do celów kolekcjonerskich.

Dlaczego?

Bo dla zdecydowanej większości osób zainteresowanych strzelectwem daje ono bardzo dużo możliwości bez dokładania sobie na początku całej dodatkowej ścieżki związanej z pełnym pozwoleniem kolekcjonerskim.

Możesz strzelać sportowo, możesz budować swoją kolekcję i możesz mieć różne ciekawe konstrukcje mieszczące się w zakresie tego pozwolenia.

A jeżeli interesuje Cię historia broni, konstrukcje sportowe, broń używana przez konkretne formacje albo po prostu różne ciekawe modele, to również będziesz miał z czego wybierać (no chyba że uparłeś się na rusznice przeciwpancerną 😉). A gdy kiedyś dojdziesz do wniosku, że koniecznie musisz mieć w kolekcji coś, czego nie obejmuje zakres Twojego obecnego pozwolenia, wtedy możesz zrobić kolejne pozwolenie – nawet łowieckie jeśli takie Ci się zamarzy.

Czy od razu potrzebujesz pełnej kolekcjonerki?

Moim zdaniem nie.

Najpierw zrób sportowo-kolekcjonerskie i zobacz, czy rzeczywiście potrzebujesz czegoś więcej.

A jeżeli Twoim największym marzeniem jest kiedyś kupić Barreta .50 BMG albo jakąś ciekawą broń sygnałową, to pamiętaj, że jeden nabój .50 BMG może kosztować tyle, co godzina strzelania z pistoletu. 😉

Kto w ogóle może ubiegać się o pozwolenie?

Na początek najważniejsze są podstawowe wymagania. Musisz mieć:

  • odpowiedni wiek,
  • nie możesz być osobą, której stan zdrowia psychicznego lub psychofizycznego wyklucza bezpieczne posługiwanie się bronią,
  • musisz mieć miejsce stałego pobytu w Polsce,
  • do tego dochodzą oczywiście wymagania dotyczące niekaralności i bezpieczeństwa publicznego.

Standardowo mówimy o ukończonych 21 latach. Ustawa przewiduje wyjątki pozwalające w określonych sytuacjach uzyskać niektóre pozwolenia już po ukończeniu 18 lat, ale nie jest to ścieżka, którą będziemy tutaj szczegółowo omawiać.

Jeżeli spełniasz podstawowe warunki, możemy przejść do właściwej części.

Dobra, to jak właściwie zdobyć to pozwolenie?

Krok 1 – zrób test. Tak, zanim zapiszesz się do klubu

I tutaj zrobiłbym coś trochę inaczej niż większość poradników.

Wejdź na PatentStrzelecki.eu wpisz losowy ciąg znaków jako klucz i zrób test na 50 pytań.

Nie czytaj najpierw instrukcji przez trzy godziny. Nie kupuj książki za 300 zł. Nie zapisuj się na pięć grup na Facebooku.

Po prostu zrób test.

50 pytań.

I zobacz, ile z nich odpowiesz poprawnie.

Zrobiłeś ? Jeśli nie to nie czytaj dalej tylko zrób!!

Na tym wykłada się większość chętnych do posiadania broni – nie są w stanie odpowiedzieć na parę pytań a już chcą kupować szafę na broń.

Jeżeli zrobiłeś właśnie test i wyszło Ci 20/50, to bardzo dobrze. Właśnie dowiedziałeś się, że masz czego się uczyć.

Jeżeli wyszło Ci 40/50, też dobrze. Właśnie dowiedziałeś się, że nie zaczynasz od zera.

A jeżeli zrobiłeś 50/50.No to albo jesteś geniuszem, albo zepsułeś testy😉

Po co właściwie robić ten test?

Bo dzięki niemu od razu zobaczysz, z czym będziesz miał do czynienia. Tylko nie mów, że nie zrobiłeś testów … nawet mnie nie denerwuj i odpowiedz na te cholerne 50 pytań a potem dopiero czytaj dalej!! To naprawdę najtrudniejsze co Cię czeka więc zrób to teraz i sprawdź czy naprawdę Ci zależy na zrobieniu pozwolenia.

Pytania dotyczą między innymi przepisów, bezpieczeństwa i podstawowych zasad związanych z posiadaniem oraz używaniem broni. Nie chodzi o to, żeby teraz wykuć wszystkie odpowiedzi. Chodzi o to, żeby zobaczyć, jak wygląda egzamin i zacząć oswajać się z materiałem.

I właśnie tutaj mam dla Ciebie jedną z najważniejszych porad w całym tym artykule.

Zacznij uczyć się teorii od razu.

Nie „jak już zapiszę się na szkolenie”.

Nie „miesiąc przed egzaminem”.

Od razu.

Krok 2 – załóż konto w Braterstwo.eu i PZSS

Jeżeli po pierwszym teście nadal uważasz, że chcesz mieć pozwolenie, zakładasz konto w Braterstwie i zaczynasz formalną drogę.

Braterstwo prowadzi własną ścieżkę dla osób, które chcą zdobyć patent i licencję sportową. Wybierasz członkostwo, dołączasz do sekcji sportowej i zaczynasz przygotowania. Tutaj nie będę Ci przepisywał instrukcji z Braterstwa krok po kroku, bo dostaniesz je tam znacznie dokładniej i będą aktualizowane wraz ze zmianami procedury.

Potraktuj ten artykuł jako mapę. Braterstwo będzie Twoją instrukcją obsługi.

Krok 3 – ucz się teorii od pierwszego dnia

Naprawdę.

To właśnie teoria jest częścią, którą możesz zacząć robić samodzielnie praktycznie od razu.

Na początku rozwiązuj testy. Nie przejmuj się, że wynik jest słaby. Po kilku dniach zobaczysz, że zaczynasz zapamiętywać pytania. Po kolejnych dniach zaczynasz rozumieć przepisy. A po pewnym czasie zauważysz, że wiele odpowiedzi po prostu zaczyna być logicznych. Moim zaleceniem jest dojście do sytuacji, w której robisz 10 testów z rzędu z wynikiem co najmniej 7/10.

A później oczywiście jeszcze lepiej. Nie chodzi jednak o bezmyślne zapamiętanie odpowiedzi. Jeżeli rozumiesz, dlaczego odpowiedź jest prawidłowa, dużo łatwiej poradzisz sobie z pytaniem zadanym trochę inaczej.

To trochę jak z prawem jazdy. Na początku pytania wyglądają jak złośliwy test inteligencji. Później zaczynasz rozumieć, o co chodzi autorowi pytania i nagle większość odpowiedzi jest oczywista.

Krok 4 – zapisz się na szkolenie przygotowujące do patentu

Kiedy jesteś już członkiem klubu i masz za sobą trochę nauki, przychodzi czas na szkolenie. Braterstwo prowadzi szkolenie przygotowujące do patentu, obejmujące teorię i praktykę.

Ja zrobiłbym to mniej więcej 1-2 tygodnie przed egzaminem.

Dlaczego?

Bo wtedy wszystko jest jeszcze świeże. Po szkoleniu masz kilka dni na powtórzenie teorii, dalsze robienie testów i trening na strzelnicy. I właśnie wtedy warto zacząć regularnie ćwiczyć. Jeżeli jesteś we Wrocławiu, możesz oczywiście wpaść do nas na strzelnicę i poćwiczyć.

Patent to nie jest tylko test wiedzy. Trzeba również umieć bezpiecznie wykonać wymagane czynności na broni. A uwierz mi dla kogoś wychowanego na grach i filmach rzeczywistość obsługi broni nie jest taka oczywista jak sobie wyobraża.

Krok 5 – pilnuj miesiąca i zapisz się na egzamin

Tutaj pojawia się pierwszy element, którego nie przeskoczysz.

Na egzamin na patent możesz iść dopiero po upływie co najmniej miesiąca od zarejestrowania członkostwa w klubie w systemie PZSS. Sam egzamin rejestruje się przez Portal PZSS. Egzamin odbywa się w województwie, w którym znajduje się siedziba Twojego klubu.

Czyli nie zapisuj się do klubu i nie planuj egzaminu na przyszły weekend. Nie uda się.

I tutaj ważna rada – pilnuj zapisów

Jeżeli pojawia się interesujący Cię termin, zapisuj się od razu.

Miejsca na egzaminach są ograniczone i potrafią znikać bardzo szybko. Nie zakładaj, że „zrobię to jutro”. Jutro może już nie być miejsca. W moim przypadku większość miejsc była już zarezerwowana po 20 minutach … ale ja właśnie w te 20 minut się zapisałem😊

W przypadku Braterstwa egzamin będzie w województwie dolnośląskim, ale dokładne miejsce zależy od konkretnego terminu. Dlatego sprawdzaj aktualny termin i lokalizację w Portalu PZSS, zamiast sugerować się tym, gdzie egzamin odbywał się kilka miesięcy wcześniej.

Krok 6 – przygotuj się do egzaminu

Sam egzamin składa się z teorii i praktyki.

Teoria obecnie to 10 pytań i trzeba odpowiedzieć poprawnie na co najmniej 9 i nie możesz popełnić błędu w pierwszych 4.

Dlatego wcześniejsze robienie testów naprawdę ma sens. Jeżeli regularnie rozwiązujesz testy, wiesz, czego się spodziewać.

Jeżeli przez miesiąc nic nie robiłeś, a dzień przed egzaminem postanowiłeś „przerobić wszystko”, to… powodzenia. 😉

Część praktyczna dotyczy poszczególnych dyscyplin patentu. Jeżeli robisz pełny patent P, K, S, będziesz zdawał odpowiednie części dla pistoletu, karabinu i strzelby. Tutaj nie chodzi o to, żeby zostać mistrzem sportu. Masz bezpiecznie wykonać wymagane czynności i osiągnąć wymagane wyniki.

A co z badaniami przed egzaminem?

Tutaj jest mały haczyk, o którym warto wiedzieć. Przy procedurze patentowej potrzebujesz odpowiedniego potwierdzenia lekarskiego.

W przypadku niektórych egzaminów jest szansa na wykonanie badania na miejscu albo w bezpośrednim związku z egzaminem. Zazwyczaj jest to najtańsza i najszybsza opcja odhaczenia badań.

Ale nie zakładaj, że zawsze tak będzie.

Przed konkretnym terminem sprawdź odpowiedni wątek na forum dotyczący tego egzaminu. Takie wątki zazwyczaj powstają i właśnie tam znajdziesz aktualne informacje organizacyjne. Lepiej sprawdzić to pięć minut przed egzaminem niż odkryć rano, że brakuje Ci jednego dokumentu.

Krok 7 – zdajesz patent

No i w końcu nadchodzi ten dzień.

Egzamin.

Teoria.

Praktyka.

Trochę stresu.

Jeżeli wszystko pójdzie dobrze, dostajesz patent PZSS. I tutaj zaczyna się robić naprawdę przyjemnie, bo masz już za sobą jeden z najważniejszych etapów całej drogi. Ale jeszcze nie biegnij do sklepu po pistolet.

Jeszcze chwila.

Krok 8 – licencja zawodnicza PZSS

Po uzyskaniu patentu składasz wniosek o licencję zawodniczą. Licencja jest potrzebna na sportowej ścieżce do pozwolenia. W moim przypadku trwało to miesiąć zanim przemielili dokumenty, dlatego uzbrój się w cierpliwość i śledź zmieniające się statusy.

Krok 9 – zacznij przygotowywać dokumenty do WPA

Kiedy masz już patent i licencję, możesz przejść do papierologii związanej z pozwoleniem.

I tutaj moja rada jest bardzo prosta.

Nie wymyślaj dokumentów od zera.

Braterstwo ma gotowe wzory i instrukcje. Skorzystaj z nich. Nie pisz własnego elaboratu o tym, jak od dzieciństwa fascynowała Cię balistyka i dlaczego właśnie teraz czujesz wewnętrzną potrzebę posiadania Walthera. Wypełnij to, co trzeba, zgodnie z aktualną instrukcją. Warto też od razu zaplanować wydanie promes i wnioskować o nie – pamiętaj jedna promesa to obecnie 17 zł niezależnie od wpisanej liczby sztuk zatem jeśli jesteś pewien, że u jednego sprzedawcy za jednym razem chcesz kupić 3 sztuki to oszczędź 34 zł i weź jedną z promes na 3 sztuki.

Ile sztuk wpisać we wniosku?

Jeżeli robisz pozwolenie sportowo-kolekcjonerskie, ja trzymałbym się sprawdzonego wariantu:

5 sztuk na cel sportowy + 10 sztuk na cel kolekcjonerski.

Oczywiście można próbować wnioskować o większą liczbę. Tylko po co na samym początku utrudniać sobie życie? Możesz wpisać 6 czy 7 sztuk na sport, ale większa liczba może zostać zakwestionowana albo ograniczona przez organ.

Pięć sztuk na sport i dziesięć na kolekcję to moim zdaniem bardzo rozsądny punkt startowy.

A pięć sztuk broni sportowej to i tak całkiem sporo. Bo pamiętasz, że to jest te 5 sztuk, które możesz nosić? A przecież pięciu nie będziesz nosić na raz prawda 😉

Krok 10 – badania do pozwolenia

Teraz potrzebujesz badań wymaganych do uzyskania pozwolenia. I tutaj ważne rozróżnienie.

Badanie związane z patentem i badania wymagane do pozwolenia to nie jest dokładnie ten sam etap.

Dlatego nie zakładaj, że skoro lekarz podpisał Ci dokument do patentu, to temat badań masz już zamknięty. Przy składaniu wniosku do WPA musisz mieć aktualny komplet wymaganych orzeczeń.

Warto zrobić je w odpowiednim momencie, żeby niepotrzebnie nie ryzykować, że dokument będzie już nieaktualny, kiedy będziesz składał wniosek. Ale jeśli zrobiłeś je podczas egzaminu to masz temat z głowy

Krok 11 – a może prowadzący strzelanie?

To nie jest konieczny element samego zdobywania pozwolenia. Ale jeśli złapiesz bakcyla i zaczniesz bardziej angażować się w strzelectwo, możesz zainteresować się uprawnieniami prowadzącego strzelanie. Jeżeli w przyszłości będziesz chciał bardziej samodzielnie organizować strzelanie czy działać przy wydarzeniach strzeleckich, takie uprawnienia mogą być bardzo przydatne.

Na tym etapie spokojnie możesz zostawić to sobie na później, ale z doświadczenia wiem, że lepiej to zrobić jak najwcześniej. Tym bardziej, że i tak teraz będziesz głównie czekał aż tryby biurokracji przemielą papierologię.

Krok 12 – wysyłasz dokumenty i… czekasz

To jest ten etap, którego niestety nie da się zrobić szybciej samą siłą woli.

Dokumenty wysłane. > Wniosek złożony. > Badania są > Patent jest. > Licencja jest. > Teraz czekasz.

I tutaj warto wykorzystać ten czas sensownie.

Czytaj forum Braterstwa.

Dołącz do społeczności. Zobacz, jak inni przechodzili przez procedurę. Poczytaj doświadczenia osób z Twojego WPA. Dowiesz się dzięki temu wielu praktycznych rzeczy, których nie znajdziesz w jednym urzędowym dokumencie. Możesz też spokojnie zacząć myśleć o szafie.

Bo jedna rzecz jest pewna.

Kiedy dostaniesz pozwolenie, nie chcesz dopiero wtedy zaczynać zastanawiać się, gdzie właściwie będziesz przechowywał broń.

Krok 13 – może odezwać się dzielnicowy

W trakcie postępowania może pojawić się kontakt z dzielnicowym.

Nie ma tutaj czegoś, czego trzeba się bać.

Jeżeli Policja będzie chciała coś sprawdzić albo zadać Ci pytania, po prostu współpracujesz. To normalny element postępowania. Nie oznacza to, że właśnie rozpoczyna się akcja specjalna pod kryptonimem „Kowalski ma pistolet”.

Krok 14 – dostajesz pozwolenie

Czekasz, czekasz – czekasz.

I wreszcie. Przychodzi decyzja.

Masz pozwolenie.

W tym momencie zaczyna się prawdziwa zabawa. Możesz wystąpić o promesy i zacząć rozglądać się za pierwszą własną bronią. Chyba że zgodnie z poradami zaplanowałeś zakupy i zleciłeś odpowiednie promesy już we wniosku o pozwolenie.

Krok 15 – kupujesz pierwszą broń

Kiedy masz już pozwolenie i odpowiednie dokumenty, możesz kupić broń mieszczącą się w zakresie posiadanych uprawnień.

I tutaj nie spiesz się. Pierwsza broń:

  • Nie musi być najdroższa.
  • Nie musi być najbardziej taktyczna.
  • Nie musi wyglądać jak wyposażenie głównego bohatera filmu.
  • Powinna przede wszystkim odpowiadać temu, jak chcesz strzelać.

Dobierz broń pod aktualne potrzeby:

  • Jeżeli najczęściej będziesz strzelał rekreacyjnie na strzelnicy, wybierz coś, co będzie Ci sprawiało przyjemność podczas regularnego strzelania.
  • Jeżeli interesuje Cię sport, patrz pod kątem konkretnej konkurencji.
  • Jeżeli jesteś kolekcjonerem, możesz kierować się zupełnie innymi kryteriami.

A jeżeli jeszcze nie wiesz, co najbardziej Ci odpowiada, to nic złego. Właśnie dlatego wcześniej warto było strzelać z broni klubowej i wynajmowanej.

A co ja polecam? Weź broń o jakiej zawsze marzyłeś i o ile cię stać kup ją, bo i tak prędzej czy później będziesz chciał. Ja tak zrobiłem i tobie też polecam zakup Beretty 92 – bo przecież wszyscy o niej marzą prawda 😉

Krok 16 – pierwszy trening z własną bronią

I wreszcie przychodzi dzień, na który czekałeś.

Jedziesz na strzelnicę z własną bronią. Jeżeli wcześniej strzelałeś głównie z broni klubowej, możesz być zaskoczony tym, że emocje są trochę inne. Nagle to nie jest już „pistolet ze stanowiska numer 4”.

To jest Twój pistolet.

Dlatego pierwsze strzelanie warto zrobić spokojnie. Nie musisz od razu sprawdzać, jak szybko jesteś w stanie opróżnić magazynek. Najpierw poznaj swoją broń, jej obsługę i zachowanie podczas strzelania.

Jeżeli czegoś nie wiesz, pytaj instruktora. Zrobiłeś „prowadzącego strzelanie” i nie potrzebujesz instruktora ? Nie ważne, bo na pierwszy raz radzę Ci iść na strzelnice pod okiem kogoś obeznanego kto w razie czego wskaże Ci błędy, gapiostwo lub pomoże w przypadku problemów.

Z bronią jest jak z jazdą po alkoholu - nie warto uczyć się na własnych błędach!

I właśnie tutaj wracamy do początku całej historii. Uzyskanie własnego pozwolenia wcale nie oznacza końca korzystania z broni klubowej lub pod opieką instruktora. Nadal możesz przyjść na strzelnicę z dziewczyną, żoną, znajomymi czy rodziną i postrzelać z broni dostępnej na miejscu.

Możesz więc mieć własne ulubione zabawki, a jednocześnie nadal korzystać z tego, co oferuje strzelnica. Jest też bardzo praktyczna zaleta. Po wspólnym strzelaniu ze znajomymi możesz po prostu odłożyć wynajętą broń na miejsce i iść dalej. Nie musisz wracać do domu z torbą pełną brudnych pistoletów, karabinków i magazynków. Możesz za to wziąć znajomych lub dziewczynę i iść w miasto bez zaprzątania sobie głowy co zrobić z bronią z której strzelaliście.

Cała droga w skrócie

Jeżeli chcesz mieć wszystko na jednej liście, wygląda to tak:

  1. Sprawdź, czy spełniasz podstawowe wymagania.
  2. Zrób pierwszy test na 50 pytań na PatentStrzelecki.eu.
  3. Załóż konto w Braterstwie.
  4. Dołącz do sekcji sportowej.
  5. Załóż konto w PZSS.
  6. Zacznij naukę teorii.
  7. Regularnie rozwiązuj testy.
  8. Dąż do 10 kolejnych testów z wynikiem minimum 7/10.
  9. Zapisz się na szkolenie przygotowujące do patentu.
  10. Ćwicz strzelanie.
  11. Pilnuj terminu egzaminu i zapisów w PZSS.
  12. Przygotuj dokumenty i badanie potrzebne do patentu.
  13. Zdaj teorię.
  14. Zdaj praktykę.
  15. Odbierz patent.
  16. Złóż wniosek o licencję zawodniczą.
  17. Zrób wymagane badania do pozwolenia.
  18. Przygotuj dokumenty do WPA.
  19. Złóż wniosek o pozwolenie.
  20. Czekaj na decyzję.
  21. W międzyczasie przygotuj szafę i zastanów się nad pierwszą bronią.
  22. Odbierz pozwolenie.
  23. Odbierz promesy.
  24. Kup pierwszą broń.
  25. Jedź na strzelnicę i zacznij cieszyć się własnym sprzętem.

Czy warto?

Jeżeli lubisz strzelać i po kilku wizytach na strzelnicy nadal masz ochotę wracać, odpowiedź na to pytanie najlepiej zostawić Tobie.

Nie musisz od razu kupować własnej broni.

Możesz przez długi czas korzystać z broni klubowej, wynajmować różne modele i sprawdzać, co naprawdę Ci odpowiada.

Ale jeżeli po którymś treningu zaczynasz patrzeć na broń dostępną na strzelnicy i myślisz:

„Fajnie byłoby mieć taką w domu.”

to właśnie wtedy warto zainteresować się procedurą uzyskania pozwolenia.

Nie jest to droga przez dziesięć kręgów piekła. To po prostu kilka konkretnych etapów, trochę nauki, trochę papierologii, egzamin i trochę cierpliwości. A kiedy już przejdziesz całą drogę, możesz mieć własną broń, nadal przychodzić na strzelnicę z bliskimi i znajomymi, testować nowe konstrukcje i przede wszystkim dalej robić to, od czego wszystko się zaczęło.

Po prostu strzelać!

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *